D Ang Art


D Art, piece, by ang

fragment:

D Art, piece, by ang






























below a video presentation: 1.45 min.







Ta prezentacja to efekt moich pierwszych 10 dni z farbami olejnymi!

The aim of the presentation was mainly to show the thick texture of the paintings, building almost 3D.
However the compressed format of the video lost a little this dimension.

More photos coming soon.

Z przyjemnością zrealizuję zamówienia:) ceny negocjowalne:) contact: angmail at op.pl






* * * *



Jeszcze kilka słów o malowaniu



Moi Drodzy, to malowanie chodziło za mną od dawna.
Gdy zaczęłam malować, zdałam sobie sprawę, jak bardzo każdy artysta ma swój indywidualny styl, jeśli maluje z serca, duszy.
To tzw. Duende. Autentyczność wypływająca z duszy.
To jak osobisty odcisk palca i duszy na płótnie.
Ja maluję właśnie tak. to moje pierwsza ekspresja emocji w zetknięciu z farbami.



Dalej….
Ostatnio zauważyłam, że nie umiem czytać….tzn czytam bardzo wolno i milion razy mniej jeszcze kilka lat temu, kiedy to kartki świszczały w powietrzu a ja przewalałam tony książek. ….może to kwestia starzenia się?:)….. a może te “basics”, które chciałam sobie wyjaśnić czytając, udało mi się wyjaśnić…. Teraz, prawie nie umiem czytać miliona małych czarnych literek na milionach stron. …..o rany, to jak dziecko….:)…. ….. Natomiast sprawia m ogromną radość czytanie wielkich jak ściana powierzchni zamalowanych milionem kolorów. Obrazy. to moje książki. Jedna wielka porządna karta pokryta barwami.
ulga dla oczu i umysłu. i tak można czytać godzinami, jedną kartkę:)



Dalej….
Ogromny szacunek dla artystów. Kurcze, dopiero jak zaczniesz coś robić, dotkniesz czegoś sam osobiście, stwierdzasz, że kurcze, jednak to co wydawało się bardzo bardzo proste, wcale takie nie jest!:) i trudności zaczynają się piętrzyć zaczynając od najprostszych wydawałoby się elementów!:)….. Polecam serdecznie, próbowanie swoich sił w różnych dyscyplinach. To przecudowne doświadczenie, a jednocześnie uczy pokory i umiejętności docenienia mistrzostwa innych.





Dalej….
Wiecie co. Malowanie artystyczne to ogromnie droga sprawa. Już nie dziwię się dlaczego obrazy są tak drogie w galeriach.
Wyobraźcie sobie, że same materiały do namalowania obrazu o wymiarach 80/100 to będzie kwota rzędu od 200 zł wzwyż. tak szacuję, choć jeszcze takiego wymiaru nie malowałam. Samo podobrazie o takich wymiarach (czyli specjalnie przygotowane płótno na blejtramie) kosztuje ok. 70 zł! Nie mówiąc już jak szybko “wychodzi” farba, gdy lubi się kładzenie jej bardzo gęsto i grubo:)…… ….wiecie. Ja chciałam od razu malować na wymiarach 100/150. Po tym, jak odwiedziłam największe galerie Modern Art w Stanach, gdzie obrazy faktycznie wielkie jak domy:), 100/150 wydawało mi się najmniejszym możliwym wymiarem:)…. No i oczywiście szybciutko skorygowałam swoje zapędy…
Przynajmniej na razie. Na etapie ciągłych eksperymentów.





Aha, Może jeszcze słowo komentarza o obrazie El Duende. Może pozwoli lepiej zrozumieć sztukę abstrakcyjną.

Malując ten obraz zdałam sobie sprawę, że maluję Duszę, jej Siłę i Miłość, która swoim ogniem, rozwala na kawałki klatki ze szkła zbudowane wokół niej (stąd rozrzucone na obrazie kawaki szkła, oraz kawałki materiału - jakby podarta firana: Jeśli dusza mieszkałaby więziona w wysokiej wieży, z szybą oddzielającą ją od świata). Inne skojarzenie to klejnot, brylant, który ze względu na swą wysoką wartość, oddzielony został od świata szklanymi ścianami. Ten klejnot jednak chce żyć! Siła jego miłości i chęci do życia jest większa niż wszelkie sztuczne przeszkody oddzielające go od żywej rzeczywistości.

Obraz to moment po takiej uwalniającej eksplozji, gdzie mnóstwo wokół jeszcze gorących płomieni i właśnie kawałków szkła.
Więcej i dalej: szkło przybiera kolorów promieniujących z duszy. A więc jej miłość ma moc przemieniania “ostrych martwych kawałków szkła” , które jeszcze przed chwilą ją więziły, w kolorowe Życie.

Po namalowaniu policzyłam, ile kawałków szkła umieściłam na obrazie: jest ich 5. a 5? To 5 zmysłów!
Symbol 5 zmysłów, więzionych do tej pory…. po eksplozji możemy odetchnąć pełną piersią i żyć wszystkimi zmysłami.

Po namalowaniu także przypomniał mi się cytat, który zamieściłam w Passion Book:
Love is the force of the soul.

No a teraz jeszcze przypomniały mi się moje dawniejsze medytacje, o uwalnianiu serca, i wyciąganiu z niego odłamków szkła, z krzywego zwierciadła (Medytacje znajdują się na ang.alleluja.pl)




No to tyle.
Tutaj Obraz El Duende:

D Art, El Duende, by ang







































tutaj powiększone fragmenty z kawałkami szkła….(oraz some background story in English….. >>














ang | Photos | 8 lipca 2008

impresje (małe)





Hey hey I saved the world today
Everybodys happy now
(Eurythmics)




of course I wish I could



* * *



Niebo zachmurzone. Całe. NARESZCIE.
po tylu dniach lampy, upałów, bez deszczu.
W słoneczne dni, ok. 3.30-4 am na wschodzie już wyraźnie świta, nie widać już gwiazd, jest jasno.

…i co dalej….Panie Poeto….

* * *








ang | Impressions | 7 lipca 2008

teksty, zdjęcia, ilustracje by (c) ang
Wszelkie Prawa Zastrzeżone - Copyrights! (c) by ang 2008 - www.dorotaang.com
Oparte na WordPress & Polski Wordpress