RELAX!!! WE HAVE PLENTY OF TIME!!!!……..15 SEC!:))))


Tylko spokojnie!

On Tuesday, there was a handball match Poland – Norway.

15 sec to the end.
Result 30: 30.
The Norwegian coach asks for time.

Polish coach says then to our guys:

“We have plenty of time. Take over the ball and toss to the empty gate.
RELAX!!! WE HAVE PLENTY OF TIME!!!!!”

and they did!!!!!
exactly as he said!
A goal 6 sec to the end of the match!!!

So…….

RELAX!!! WE HAVE PLENTY OF TIME!!!!……..15 SEC!:))))


only a real leader can keep so cool in SUCH A stress!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)))))))))))))




w j. polskim:

Panowie, mamy dużo czasu. Norwegowie wycofają bramkarza, przejmijmy piłkę i rzucajmy z własnej połowy do pustej bramki - mówił spokojnym głosem nabuzowanym zawodnikom.

Wenta zagrał jak prawdziwy psycholog: uspokoił emocje, wskazał cel i przedstawił receptę, jak go zrealizować.






ang | Passion Book, kronika ang.anonim | 29 stycznia 2009

Błogosławione trudności - under a cherry tree


dziś przyszła mi do głowy taka myśl…..
bardzo mocno i z ogromnym szczerym dziękczynieniem…..
za to, że miałam szansę rozwinąć się duchowo.

A właściwie cały rozwój duchowy zawdzięczam tylko i wyłącznie największym trudnościom, które pojawiły się w moim życiu.
Gdyby nie one…. stanu mojego umysłu, świadomości, duszy…..wyglądałby prawdopodobnie jak u meduzy:))))
albo jak beza:)))))))))

to nie jest tylko poezja, gdy Exupery mówi, że trudności hartują nas jak silne wiatry hartują drzewa.
Dzięki którym drzewa zakorzeniają się coraz bardziej…..

to nie poezja, to realne życie.

walka z przeciwnościami, nieustające błagania i pytania do Boga, o co chodzi, dlaczego tak, co można zrobić,
to wszystko tak cudownie wyostrza zmysły, wszystkie zmysły ciała,
smak,
wzrok,
słuch,
tak samo wszystkie zmysły duchowe: oczy serca, uszy serca, wrażliwość.

bez tego żyłabym pewnie obrośnięta tłuszczykiem “dobrobytu”, w którym nic nie trzeba robić, żeby było lepiej.

Błogosławione trudności, dzięki którym mogę smakować życie
z największym apetytem
szeroko otwartym sercem i głową

with arms wide open
to the future

….to tak jak w mojej ulubionej chyba opowieści Tao.
Gdy Mniszka buddyjska szukała we wsi noclegu, nie znalazła go, wyszła więc poza osadę, i ułożyła się do snu na wzgórzu pod drzewem wiśniowym.
W nocy ujrzała przecudny widok nad głową: ogromny wielki srebrny księżyc i mnóstwo gwiazd.
coś przecudownego.
Rano wyruszyła dalej w drogę z ogromną radością, dziękczyniąc za to, że nie przyjęto jej we wsi,
bo dzieki temu mogła doświadczyć czystego piękna.

piękno docierające i przeszywające duszę na wskroś.





* * * * *



Relacje i rozwój

Życie człowieka to ciągły rozwój. Ciągła nauka. Learning. All the time.
Nie ma kresu rozwoju.
A jeśli życie człowieka nastawione jest na rozwój,
tak samo na rozwój powinna być nastawiona każda relacja.
Relacje nie mogę stać w miejscu….
inaczej pękną, nie są w stanie objąć rozwijającego się ciągle życia
pękną lub wymrą…. zakończą się.
relacja musi się rozwijać, żeby trwać, żeby istnieć.

Musi być rozwój, bo taka jest natura życia.







ang | Thoughts, My Poetry | 28 stycznia 2009

Różne myśli


Przebaczenie

w ogóle z tym przebaczeniem to są niezłe cyrki.
pisałam kiedyś u siebie na stronie, że to punkt startowy, żeby w ogóle zacząć żyć pełnią życia.

a ludzie - wzorowi katolicy chrześcijanie - piszą, że oni nie potrafią przebaczyć, nie mogą itd.

Właśnie szczególnie w kościele katolickim nieprzebaczenie jest jakby normalnym stanem.
ludzie stwierdzają, że nie umieją i koniec.

natomiast buddyzm, hinduizm - oni startują od przebaczenia, bo wiedzą, że inaczej nie da się osiągnąć żadnego postępu w życiu duchowym.





* * * * *

ciało

dziś przyszła mi do głowy taka myśl: ciało ma być naszym narzędziem, przedłużeniem duszy, doskonale w miarę możliwości opanowane przez duszę, aby mogło wyrazić to wszystko co dusza chce wyrazić.

Są ludzie, którzy nigdy nie zaprzyjaźnili się ze swoim ciałem. Żyją jak w środku aliena.




* * * * *

dream

I just woke up, i had such a good laugh in my dreams!:)

who are these strangers who visit me in my dreams?
they must be angels of Laugh, comedians of God
they make me laugh almost to tears, worriless and happy.

the scenario was the same as last time.
a training, and they do so many funny things we all are crying laughing.

….or maybe they are simply compilation of all the funny guys I met at work.

sans souci, baby, sans souci,







ang | Thoughts, My Poetry | 25 stycznia 2009

Kilka myśli z dnia dzisiejszego


Angels
with orange hair

brama do bajki by asia
(brama do Bajki by Asia)

oj zapanowały siarczyste mrozy.
ale może być pięknie w tej zimie!!!!!



* * * * * * * * *

Kilka myśli z dnia dzisiejszego:

1. pewnych rzeczy niestety nie można zrobić nie ruszając tyłka z fotela.

2. move your mouth - chodzi o dykcję. ćwiczyć mięśnie twarzy!:)



Dziś zimno. ale tak słonecznie i świetliście.
jogging w białym świecie i pełnym świetle.
oddech

za te wszystkie dni i lata spędzone w biurach bez okien
z dziwnym oświetleniem

zrzuciłam starą skórę
jak wąż

jestem nowa
new born





* * * * *




Inspiracja malarska:
Leon Tarasewicz
Leon Tarasewicz

grafika





ang | Impressions, Thoughts, My Poetry | 5 stycznia 2009

may all beings be happy


“They say in heaven love comes first”
(song by Belinda C.)

Dziś słońce wstawało różową mgiełką lekkich myśli

New year 2009 by ang

if you want you can dream
clear mind
clear thoughts
no baggage
just one pure intention
space

may all beings be happy

* * *




a tutaj jeszcze wesołe dymy ze wczoraj, wznoszące swoje marzenia prosto w niebo

New year 2009 by ang




ang | sky | 3 stycznia 2009

Jan 2


Mann mówi w Trójce, że w Warszawie burawo.
to tak jak tutaj wczoraj….
natomiast dzisiaj?? wstaje słońce!!!

Cieńka warstwa śniegu pokryła świat, czyniąc go mięciutkim i miłym.

New Day New year 2009 by ang

New Day New year 2009 by ang

A teraz słońce zalewa pokój.
New Day.
New Life.
every day - every move…. you can make anew! ze świadomością, czynienia czegoś od nowa….
chodzę, siedzę, stoję…..wow:)… piję kawę???:)))) to piękne.





ang | sky | 2 stycznia 2009

Nowy Rok


Czwartek, 1 stycznia 2009, godz. 7.21

Witaj Nowy Roku.
New Year….New Dreams.

dziś dzień szary i zamyślony, jeszcze się nie obudził….

Save the Last Dance 2: “I am here”.



* * * *



The Peace Thought 2009

Dziś w czasie stretchingu usłyszałam najbardziej zdumiewającą myśl. Myśl dnia: a może roku…..
Przeważnie gdy mamy jakieś ćwiczenia rozciągające i widzimy innych, jak głową sięgają do ziemi, zaczynamy wkurzać się na siebie, że ja mogę tylko troszeczkę, tak niewiele i wzrasta niezadowolenie z siebie…..

A wtedy nagle usłyszałam to:

If this is all you can do today, RESPECT THAT. RESPECT YOURSELF.


RESPECT YOURSELF

Respect miejsce, w którym jesteś i swoje możliwości na dzisiaj.
Obojętnie ile umiesz i gdzie jesteś, już teraz jesteś Dzieckiem Boga.

Rób tyle ile możesz…….i szanuj siebie samego.
W tym momecie w jakim jesteś teraz, pokaż swoje największe piękno. Nie masz pokazywać piękna sąsiada, czy piękna książkowego. Pokaż swoje piękno, piękno Twoich możliwości na dzisiaj.

I understood it even in that way:
be proud of it how much you can do today and show it with beauty and pride! even if it seems not much compared to others.


Tak więc powyższe, w połączeniu z:

Do Your Best and Forget The Rest

to może być motyw Roku 2009.








ang | Thoughts, My Poetry | 1 stycznia 2009

teksty, zdjęcia, ilustracje by (c) ang
Wszelkie Prawa Zastrzeżone - Copyrights! (c) by ang 2008 - www.dorotaang.com
Oparte na WordPress & Polski Wordpress